csrdcompliance Zapisz mnie na listę oczekujących

Kennisbank

Jakie krajowe akcenty obowiązują w Polsce przy wdrażaniu CSRD

Europejska dyrektywa, nie europejska ustawa

CSRD to dyrektywa, nie rozporządzenie. To rozróżnienie jest istotą pytania dotyczącego Polski. Rozporządzenie działa bezpośrednio w każdym państwie członkowskim w ten sam sposób. Dyrektywa nie: zobowiązuje państwa członkowskie do osiągnięcia określonego rezultatu, ale pozostawia krajowemu ustawodawcy swobodę w sposobie, w jaki ten rezultat zostanie osiągnięty. Polska musi więc przełożyć CSRD na krajowe przepisy, a przy tym przełożeniu mogą zostać podjęte decyzje, które nadają europejskiej linii własny odcień. Ten proces nazywa się transpozycją, a jej wynik nazywamy tutaj krajowym akcentem.

Gdzie dokładnie leży przestrzeń na odchylenia

Europejska dyrektywa określa ramy: kto w istocie podlega obowiązkowi sprawozdawczemu, jakie tematy muszą zostać uwzględnione i jaki rodzaj zapewnienia się z tym wiąże. To, czego dyrektywa nie ustala w szczegółach, pozostaje w gestii państwa członkowskiego. Chodzi na przykład o precyzyjne sformułowanie obowiązków sprawozdawczych w krajowym prawie spółek, sposób, w jaki zorganizowany jest nadzór i egzekwowanie przepisów, który krajowy organ nadzoruje przestrzeganie, jakie sankcje obowiązują w przypadku braku sprawozdania, a czasem także dodatkowe wymogi językowe lub rejestracyjne. Różnić się może również sposób, w jaki kraj podchodzi do okresów przejściowych lub zwolnień dla określonych form działalności gospodarczej. W przypadku Polski krajowa ustawa implementująca, wraz z odpowiadającymi jej zmianami w prawie rachunkowości i prawie spółek, jest miejscem, w którym te decyzje zostały zapisane. Ich precyzyjna treść, w tym ewentualne progi czy terminy, znajduje się w tym krajowym tekście oraz w wytycznych właściwego polskiego organu, a nie w samej europejskiej dyrektywie.

Dlaczego to więcej niż kwestia tłumaczenia

Można ulec pokusie, by traktować krajową transpozycję jako kwestię tłumaczenia: ta sama reguła, inny język. To jednak nie docenia tego, co się faktycznie dzieje. Państwo członkowskie może na przykład powierzyć nadzór innej instytucji niż kraj sąsiedni, postawić inne wymagania co do niezależności podmiotu wydającego zapewnienie, lub samodzielnie zdefiniować, co wchodzi w zakres zwolnienia grupowego. Dla przedsiębiorstwa działającego w wielu krajach oznacza to, że obowiązek, który na poziomie europejskim wydaje się jednoznaczny, w każdym kraju przybiera inną formę. To właśnie tutaj zarządy narażają się na ryzyko: przyjmuje się, że reguła działa wszędzie tak samo, podczas gdy krajowy tekst może wymagać innego właściciela procesu, innego dowodu lub innego terminu.

Powracający wzorzec, nie polska specyfika

Ten mechanizm nie jest unikalny dla Polski. Ten sam typ odchylenia można zaobserwować, przyglądając się temu, jak Szwecja wdrożyła CSRD do krajowych przepisów, sposobowi, w jaki Dania nadała własne akcenty nadzorowi i egzekwowaniu przepisów, czy irlandzkiej interpretacji wymogów sprawozdawczych i dotyczących zapewnienia. Także kraje takie jak Austria, Czechy i Portugalia pokazują, że istota dyrektywy pozostaje niezmienna, podczas gdy szczegóły się przesuwają: dla tego porównania zapoznaj się z krajowymi akcentami zapisanymi w Austrii, czeskim przełożeniem obowiązku sprawozdawczego oraz portugalską interpretacją nadzoru i sankcji. Dla przedsiębiorstwa działającego w kilku z tych krajów powstaje w ten sposób zbiór podobnych, lecz nie identycznych obowiązków, każdy z własnym ciężarem dowodowym.

Co to znaczy dla wykazywalności

Dla zarządu, CFO, General Counsel czy audytora wewnętrznego pytanie nie brzmi jedynie, czy Polska podlega CSRD. Pytanie brzmi, jaki konkretny obowiązek został zapisany w polskim tekście, kto w organizacji jest za niego odpowiedzialny, jaki dowód wskazuje, że obowiązek został wypełniony, i jaka kontrola to nadzoruje. To właśnie tutaj ogólna lektura europejskiej dyrektywy zawodzi: mówi ona, jaki jest cel, a nie co konkretnie musi zostać dostarczone w Polsce, komu i w jakiej formie. Bez tego przełożenia na właściciela, dowód i kontrolę zarząd pozostaje zależny od założeń o jednorodności między krajami, które w praktyce nie są jednorodne.

Co w tym robi Compliance Check

Compliance Check został zbudowany, aby ustrukturyzować to przełożenie: dla każdego obowiązku zapisuje się, kto jest właścicielem, jaki dowód jest potrzebny i jaka kontrola do niego pasuje, tak aby zarząd mógł wykazać, że ma pod kontrolą obowiązki, które w różnych krajach zostały odmiennie zinterpretowane. Ta strona nie wymienia numerów artykułów, progów czy terminów dla Polski, ponieważ te konkretne dane znajdują się w krajowej ustawie implementującej i wytycznych właściwego organu i podlegają zmianom. Narzędzie, które przekłada te krajowe akcenty per kraj na konkretną listę właścicieli, dowodów i kontroli, jest w budowie. Kto chce zostać o tym poinformowany, gdy będzie dostępne, może zapisać się na listę oczekujących.

Następne pytanie: co w tym może przejąć AI

Ustalanie krajowych akcentów, przypisywanie obowiązków do właścicieli oraz zbieranie dowodów to zadania, które różnią się stopniem, w jakim można je zautomatyzować: niektóre są w dużej mierze oparte na regułach, inne wymagają ciągłej ludzkiej oceny. Skan pracy FTE TO AI wylicza dla każdego zadania, jaką część tej pracy można przejąć przez AI, dzięki czemu staje się jasne, gdzie automatyzacja ma zastosowanie do rodzaju pracy opisanego na tej stronie, a gdzie nie.

Alpha 60de assistent van de Compliance Check

Vraag maar welke verplichting op u van toepassing is, en waaraan u dat kunt aantonen.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.