Transport i logistyka zajmują specyficzną pozycję w ramach regulacji ESG. Większość obowiązków sprawozdawczych, które dotykają ten sektor, nie wynika z tego, że firma transportowa sama jest największym zanieczyszczającym, ale z tego, że firma jest częścią łańcucha innego przedsiębiorstwa, które podlega obowiązkowi sprawozdawczości. Nadawca ładunku, sprzedawca detaliczny lub producent, który podlega CSRD, musi uwzględnić emisje swojego transportu w zakresie 3 (scope 3). To oznacza, że firmy transportowe muszą dostarczać dane klientom, bez tego, że automatycznie same podlegają tym samym przepisom. Te dwie pozycje, samodzielne podlegania obowiązkowi sprawozdawczości oraz bycia dostawcą danych sprawozdawczych, w praktyce są regularnie mylone.
Ponadto transport nie jest jednorodnym sektorem w sensie regulacyjnym. Transport drogowy, lotnictwo, żegluga i kolej mają każde swoje własne regulacje sektorowe obok generycznych przepisów ESG, a te regulacje często mają pochodzenie międzynarodowe (IMO, ICAO), podczas gdy obowiązek sprawozdawczy jest wypełniany na poziomie europejskim lub krajowym. To sprawia, że pytanie „jakim przepisom podlega nasza firma” jest dla przedsiębiorstwa transportowego bardziej wielowarstwowe niż dla sektora, który działa w ramach jednej jurysdykcji i jednej modalności.
Czy firma transportowa lub logistyczna sama podlega CSRD, zależy od znanych kryteriów dotyczących wielkości: liczby pracowników, obrotów i sumy bilansowej. Spółka notowana na giełdzie podlega innemu reżimowi niż nienotowane przedsiębiorstwo o porównywalnej wielkości. Co do precyzyjnych wartości progowych i dat wejścia w życie dla każdej kategorii: są one określone w dyrektywie i krajowych przepisach implementujących, i najlepiej sięgnąć bezpośrednio do tego tekstu, ponieważ progi i okresy przejściowe podlegają zmianom.
Co natomiast jest pewne, to fakt, że firma, która sama nie podlega obowiązkowi sprawozdawczości, wciąż jest stale pytana o dane ESG przez klientów, którzy temu obowiązkowi podlegają. Jest to obowiązek, który nie wynika z samej ustawy, lecz z kontraktowej i komercyjnej rzeczywistości łańcucha, w którym największy podmiot przesuwa obciążenie sprawozdawcze w dół. Dla średniej wielkości firmy transportowej to wynikające zapotrzebowanie może ważyć bardziej niż jej własny obowiązek prawny.
Wspólnym motywem w regulacjach ESG jest to, że przepis europejski rzadko trafia do prawa krajowego bez zmian. W przypadku transportu ten efekt jest wyraźny, ponieważ państwa członkowskie stawiają dodatkowe wymagania, na przykład dotyczące rejestracji emisji własnej floty pojazdów, warunków dotacji na ekologizację pojazdów, czy pozwoleń związanych z celami redukcji CO2. Firma, która konsultuje jedynie europejski tekst źródłowy, często nie widzi krajowej nadbudowy, podczas gdy w praktyce ta nadbudowa decyduje o tym, który organ prowadzi nadzór i jakich dowodów ten organ wymaga. To jest właśnie punkt, w którym wiele zarządów się myli: myślą o „CSRD” jako o jednej regule, podczas gdy jej udowadnianie jest zorganizowane różnie w każdym kraju.
Niezależnie od tego, czy firma transportowa sama podlega obowiązkowi sprawozdawczości, pytanie, które musi sobie zadać zarząd, CFO lub General Counsel, nie brzmi tylko „jaki przepis obowiązuje”, ale „kto w organizacji jest właścicielem którego obowiązku, jaki dowód potwierdza, że ten obowiązek został wypełniony, i jaka kontrola zapewnia, że jest to powtarzalne”. Firma transportowa, która dostarcza dane z zakresu 3 klientom, ma taką samą potrzebę ustalonego właściciela i weryfikowalnego procesu jak firma, która podlega CSRD bezpośrednio, ponieważ również to dostarczanie danych może być poddane weryfikacji, zaskarżone lub skontrolowane.
Compliance Check jest zbudowany na tej strukturze: dla każdego obowiązku istotnego dla organizacji ustala się, kto jest właścicielem, jaki jest dowód i jaka kontrola nad tym czuwa. To nie jest drugi zestaw przepisów obok istniejącego prawa, ale warstwa, która pozwala zarządowi wykazać, że sprawuje kontrolę, niezależnie od tego, jakie precyzyjne artykuły i terminy mają zastosowanie.
Transport i logistyka obsługują prawie każdy inny sektor, a obowiązki ESG tych innych sektorów przenoszą się na pytania, jakie otrzymuje firma transportowa. Tak więc charakter pytania o przejrzystość łańcucha różni się, gdy zleceniodawca musi odpowiedzieć na pytanie jakim przepisom ESG podlega handel detaliczny, od pytania, które powstaje, gdy zleceniodawca należy do usług biznesowych lub do sektora rolniczego, gdzie na przykład transport chłodniczy i trwałość dodają dodatkowe warstwy sprawozdawcze. Firma transportowa, która obsługuje wiele sektorów, widzi więc te różne wzorce zapytań napływające jednocześnie, co utrudnia stosowanie jednego jednolitego podejścia.
Compliance Check dla transportu i logistyki jest obecnie w budowie. Nie istnieje jeszcze działający przegląd, który automatycznie wskazuje, jakie obowiązki dotyczą konkretnej firmy i kto powinien być ich właścicielem. Kto chce już teraz uzyskać w tym wgląd, może zapisać się na listę oczekujących i zostanie poinformowany, gdy check będzie dostępny.
Gdy jasne jest, jakie obowiązki ESG spoczywają na firmie transportowej i kto jest ich właścicielem, samo z siebie pojawia się następujące pytanie: kto wykonuje pracę związaną z tym właścicielstwem i jaka część tej pracy, od zbierania danych do sporządzania raportów zakresu 3 dla klientów, jest zadaniem, które można ustrukturyzować i przyspieszyć. FTE TO AI oferuje w tym celu skan pracy, który dla każdego zadania obliczy, jaka część pracy może zostać przejęta przez AI, co dla sektora działającego w dużej mierze na powtarzalnych, intensywnych danych zapytaniach sprawozdawczych jest logicznym następstwem odpowiedzi na pytanie, jakie przepisy obowiązują.
Vraag maar welke verplichting op u van toepassing is, en waaraan u dat kunt aantonen.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.