csrdcompliance Zapisz mnie na listę oczekujących

Kennisbank

Jakie krajowe nadbudowy obowiązują w Niemczech

Europejska dyrektywa nie jest ustawą, która sama z siebie działa tak samo w każdym kraju. CSRD musi zostać przez każde państwo członkowskie przetransponowane do prawa krajowego, i właśnie ten moment transpozycji jest chwilą, w której powstają różnice. Niemcy mają własną tradycję legislacyjną, własne organy nadzoru i własny sposób egzekwowania przepisów. Kto zakłada, że europejski tekst to cała historia, przeoczy właśnie tę część, która w praktyce ma największe znaczenie.

Dlaczego europejski tekst nie jest punktem końcowym

Sama dyrektywa zawiera wspólną podstawę: kto wchodzi w zakres, co musi być raportowane i według jakich ram. Ale dyrektywa daje państwom członkowskim przestrzeń. Niemcy mogą pewne elementy uregulować bardziej rygorystycznie, dodać dodatkowe definicje, ustalić własne terminy dla krajowej implementacji, albo powierzyć egzekwowanie instytucjom, które działają inaczej niż w innych krajach. Ta przestrzeń nie zawsze jest wykorzystywana w sposób, który rzuca się w oczy. Kryje się w szczegółach: jak organ nadzoru interpretuje normę, jaką rolę otrzymuje biegły rewident przy kontroli, czy jak rygorystycznie sprawdzana jest zgodność między sprawozdaniem zarządu a raportowaniem dotyczącym zrównoważonego rozwoju.

Od czego to konkretnie zależy w Niemczech

Czy i w jaki sposób krajowa nadbudowa jest istotna dla pańskiego przedsiębiorstwa, zależy od kilku czynników, które różnią się w zależności od sytuacji:

Żaden z tych czynników nie da się ocenić w izolacji. Wpływają one na siebie wzajemnie, a wynik różni się w zależności od przedsiębiorstwa. Dlatego nie ma większego sensu podawanie tutaj stałej kwoty progowej czy stałego terminu: te liczby się zmieniają, są ustalane w ramach poszczególnych procesów legislacyjnych i można je znaleźć w aktualnym niemieckim tekście ustawy oraz towarzyszącym mu uzasadnieniu, a nie w podsumowaniu, które próbuje objąć wszystko.

Wzorzec stojący za nadbudową

Wspólnym mianownikiem krajowych nadbudów jest zawsze ten sam mechanizm: państwo członkowskie wykorzystuje przestrzeń, którą daje dyrektywa, aby coś dodać, zaostrzyć lub sformułować nieco inaczej niż europejski tekst podstawowy. Dzieje się to nie tylko w Niemczech. Przedsiębiorstwa działające również we Francji napotykają podobne pytania, o których można przeczytać w francuskim ujęciu obowiązków CSRD, i to samo dotyczy przepisów obowiązujących za pośrednictwem belgijskiej transpozycji europejskiego obowiązku raportowania. Przedsiębiorstwa z siedzibą w Europie Południowej powinny również przyjrzeć się temu, jak Hiszpania wdrożyła europejską dyrektywę CSRD na poziomie krajowym, ponieważ sposób nadzoru różni się tam w niektórych aspektach od podejścia niemieckiego.

Ten wzorzec jest właśnie powodem, dla którego podejście do zgodności, które patrzy jedynie na europejską dyrektywę, jest niepełne dla przedsiębiorstwa działającego w wielu krajach. Obowiązek, który na poziomie europejskim wydaje się ustalony, może w każdym kraju wymagać innego właściciela, innego dowodu lub innej kontroli.

Co to oznacza dla ciężaru dowodowego

Punktem wyjścia tego środowiska nie jest powtarzanie tekstów ustaw, lecz uczynienie zrozumiałym, co przedsiębiorstwo musi być w stanie wykazać. Dla każdego obowiązku wynikającego z niemieckiej transpozycji pytanie brzmi: kto w organizacji jest za to odpowiedzialny, jaki dowód pokazuje, że obowiązek został spełniony, i jaka kontrola zapewnia, że jest to powtarzalne, a nie jednorazowe. Ten trójpodział — właściciel, dowód, kontrola — nie zmienia się w zależności od kraju. To, co się zmienia, to treść, którą trzeba w nim wypełnić, ponieważ leżący u podstaw obowiązek w Niemczech może być ukształtowany nieco inaczej niż w kraju sąsiednim.

Z tego powodu generyczna lista kontrolna nie jest wystarczająca dla przedsiębiorstwa z niemiecką siedzibą lub niemiecką spółką zależną. Pytanie nie dotyczy tylko tego, czy się raportuje, ale czy rozpoznano właściwy przepis krajowy, czy właściwy dowód jest rejestrowany u właściwego właściciela, i czy jest to możliwe do wykazania w chwili, gdy organ nadzoru lub biegły rewident o to zapyta.

Następny krok

Gdy już jasne jest, jakie obowiązki obowiązują, kto jest właścicielem i jaki dowód jest potrzebny, powstaje przegląd zadań, które muszą zostać wykonane: zbieranie danych, tworzenie dokumentów, wdrażanie kontroli, uzgadnianie raportów. Nie wszystka ta praca wymaga takiego samego nakładu, i nie wszystka ta praca musi być wykonywana przez ludzi. Skan pracy FTE TO AI wylicza dla każdego zadania, jaka jego część może zostać przejęta przez AI, dzięki czemu staje się jasne, gdzie potrzebna jest dodatkowa siła robocza, a gdzie nie. Dla przedsiębiorstwa, które właśnie zaczyna mapować niemieckie obowiązki, jest to logiczny kolejny krok po ustaleniu, jakie nadbudowy dokładnie obowiązują.

Alpha 60de assistent van de Compliance Check

Vraag maar welke verplichting op u van toepassing is, en waaraan u dat kunt aantonen.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.